- Cześć
- No cześć. Która godzina? - Zerknąłem z niepokojem na zegarek. - A dopiero 9...
- To co jedziemy dzisiaj?
- Nooo, tak.
Tak właśnie zaczął się kolejny dzień z planem na focenie... Niby banalna sprawa bo przecież 'młoda' godzina, ale nie do końca... W końcu trzeba się OBUDZIĆ, zjeść prowizoryczne śniadanie, ogarnąć do końca co właściwie sie dzieje dookoła, przygotować sprzęt... I tak zrobiła się 13 ;)
- Ok, to gdzie dzisiaj? - niepewnie podchodziłem do pomysłów Adama.
- No ta góra w Cuttoli
- No dobra
Oczywiście jak zawsze przygotowany (hahaha) ubrałem się z nadzieją, że to jednak nie będą jakieś wierzchołki tylko miejsce dostępne dla przeciętnego "spacerowicza" - myliłem się...
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Cuttoli-Corticchiato. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Cuttoli-Corticchiato. Pokaż wszystkie posty
11.11.2011
15.08.2011
Bonjour!
Od przeszło miesiąca jestem poza granicami naszego pięknego kraju. Zaczęła się nowa przygoda, wyzwania i cele do zrealizowania.
Subskrybuj:
Posty (Atom)