Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Zachód Słońca. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Zachód Słońca. Pokaż wszystkie posty

16.02.2012

Travail, travail... / Praca, praca...

Najprzyjemniejsze w wykonywaniu tego co robię (a ostatnio jest to "praca w lesie") po za samą pracą jest jeszcze otoczenie. Dojeżdżając nie jeden raz do różnych miejsc żałowałem, że akurat w tym momencie nie wziąłem aparatu. Ostatnio trochę się wziąłem zaparłem i staram się puszkę brać w większość miejsc i jak jest trochę czasu to pstrykam. Miałem ostatnio szczęście trafić na odpowiednią porę i wygospodarować trochę czasu.


Ostatnio spadło trochę śniegu (czego nie widać na fotografiach) i ta dróżka była prawie nie przejezdna...



Taaaak... Tutaj też czasem spada śnieg ;)



Zdjęcia były wykonywane na wysokości ok 200m n.p.m. i jak trochę przyprószy to śnieg w takich partiach gór utrzymuje się przez kilka dni - oczywiście przy odpowiednich temperaturach... Teraz jest w dzień ok 15-16 stopni i zapewne droga wygląda podobnie.



A miałem wesoło wczołgać się "NEXUSEM" (na dole posta z odnośnika)










11.11.2011

Kolejny weekend... Jesień na Korsyce

- Cześć
- No cześć. Która godzina? - Zerknąłem z niepokojem na zegarek. - A dopiero 9...
- To co jedziemy dzisiaj?
- Nooo, tak.
Tak właśnie zaczął się kolejny dzień z planem na focenie... Niby banalna sprawa bo przecież 'młoda' godzina, ale nie do końca... W końcu trzeba się OBUDZIĆ, zjeść prowizoryczne śniadanie, ogarnąć do końca co właściwie sie dzieje dookoła, przygotować sprzęt... I tak zrobiła się 13 ;)
- Ok, to gdzie dzisiaj? - niepewnie podchodziłem do pomysłów Adama.
- No ta góra w Cuttoli
- No dobra
Oczywiście jak zawsze przygotowany (hahaha) ubrałem się z nadzieją, że to jednak nie będą jakieś wierzchołki tylko miejsce dostępne dla przeciętnego "spacerowicza" - myliłem się...